Zrobiłam mu to tylko dlatego że sama mam takie zdjęcia z dzieciństwa-z wielką paczkę w przezroczystej torbie z widocznym pomarańczem. Dziś patrzę na to inaczej. Moje dziecko wyraźnie nie gustuje w takich imprezach.
Jakoś mnie to nie martwi. Miałam wrażenie że było dla niego za głośno.
Rozmawialiśmy z Arkiem o naszych choinkach.
On najlepiej wspomina to że mógł wejść na zaplecze sali fizycznej , ja wspominam robienie wianka z bibuły wspólnie z mamą..Teraz dzieci przebranie w chińską tandetę.Paczki w reklamówkach.
Zawartość paczki nie jest już atrakcją -trudno dziś zaskoczyć dziecko słodyczem.
Jakoś to nie tak i nie po mojemu.
Na górkach pusto-dzieci nie jeżdżą na sankach tylko siedzą przed tv,
gry komputerowe zamiast chińczyka, kreskówki są całą dobę.
Trudno gdy na wyciągnięcie ręki, racjonować to wszystko.
Czym się skończy wychowanie w konsumpcjonizmie i taniej tandecie?
Ciągle mam przed oczami tłustego 9 latka zagarniającego garściami cukierki. ..

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz