Nie w lesie a na działce. Najlepiej wspominam kijki z widelcem na końcu. Mój mąż nie byłby sobą gdyby nie udoskonalił kijka do kiełbasy. Następnym razem chciałabym więcej pośpiewać chociaż nie wszyscy chcieli śpiewać "a dziadek jak to dziadek zjadł zderzak na obiadek" ale to pewnie dlatego że nie znali słów ;)
Moja głowa !!Co się stało z moją głową?
Męskie rozmowy takie o życiu i nie tylko(to ze Shreka)
Latarka czołowym elementem przy lepieniu bałwana
Kijek z widelcem czyli dwa w jednym
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz